środa, 21 marca 2012

Perła Inków, czyli NO SCAR. Jak to z nim jest...

Moja pierwsza recenzja. Na pierwszy odstrzał idzie krem na blizny i przebarwienia No Scar, czyli popularna "perła inków". Używałam go bardzo długo, dlatego mam odpowiedni moment aby podzielić się moją opinią na jego temat, i jednocześnie tworząc swoją pierwszą recenzję. 

Obietnica producenta jest bardzo kusząca i zachęcająca:
"Jak działa krem No-Scar?
-zmniejsza, rozjasnia i wygładza blizny
-łagodzi objawy trądziku
-redukuje rozstępy




Krem No-Scar jest szczególnie zalecany na blizny po oparzeniach, zabiegach chirurgicznych, owrzodzeniach i trądziku. Zmniejsza i wygładza rozstępy. Działa rozjaśniająco, zmiękczająco oraz wygładzająco na stwardniałą i przerośniętą tkankę blizn, wpływając korzystnie na strukturę kolagenu, poprawia wygląd skóry. Dzięki obecności mikroelementów i aminokwasów przyspiesza regenerację oraz nawilża naskórek, dlatego znosi uczucie napięcia i świądu.

Niezwykłe właściwości zawdzięcza masie perłowej, wewnętrznej warstwie muszli kilku gatunków ostryg z rodzaju Pteria. Zawarte w niej minerały, głównie węglan wapnia, aminokwasy i mikroelementy wpływają korzystnie na metabolizm komórek skóry. Badania wykazały, że proszek perłowy ma skład odpowiadający strukturze tkanek ludzkich. Dzięki temu stymuluje wytwarzanie włókien kolagenowych – głównego składnika budulcowego skóry.

Zawarta w kremie alantoina – to swoisty „pobudzacz” regeneracji komórek; łagodzi, zmiękcza i wygładza skórę. Czytelnicy londyńskiego tygodnika „The Sunday Times” już sześć lat temu przyznali kremowi z masy perłowej pierwsze miejsce w rankingu kremów skutecznie likwidujących rozstępy i blizny.

Krem jest też zdobywcą ZIOŁOWEGO OSKARA 2004 w kategorii „Kosmetyki naturalne”."


Krem wygląda następująco:

Zachęcona słowami producenta kupiłam ten krem za około 60zł/50ml. Dostępny tylko w aptekach. Naprawdę chciałam aby działał. Tym bardziej chciała tego moja skóra pełna blizn po trądziku i przebarwień. Używałam go według instrukcji. Rano i wieczorem, dokładnie masowałam. Na jednym słoiczku się nie skończyło. Kupowałam kolejne, mimo tego, że nie widziałam absolutnie żadnej poprawy, ale myślałam sobie "Na efekty trzeba poczekać". I czekałam.. Pół roku. NIC nie zmienił. Już więcej go nie kupie. Żałuję tych wydanych pieniędzy. No cóż... Będę szukać innych produktów.

Kolejne puste opakowanie w koszu, a pożytku z tego żadnego:


Podsumowując:

MINUSY:
-nie działa, przynajmniej na mojej skórze
-trzeba długo masować (tak zaleca producent)
-może podrażniać - kilka razy u mnie się to zdarzyło
-nie nadaje się pod makijaż
-cena

 PLUSY:
+ładny zapach

UWAGA: Ta opinia to tylko i wyłącznie moje zdanie na ten temat. Każdy ma inną skórę i inaczej reaguje na dane produkty. W moim przypadku krem się kompletnie nie sprawdził. Także proszę podchodzić do tego z dystansem;)

 A wy znacie dobre produkty godne polecenia na wszelkie blizny czy przebarwienia? Co polecacie? A może znacie NoScar? Sprawdził się u was?

Buziaki;*


39 komentarzy:

  1. Szkoda, ze nie dziala. Tez by mi sie przydalo cos na blizny i przebarwienia.:-/

    OdpowiedzUsuń
  2. p.s. tez dodalam do obserwowanych tylko nie wiem czy widac.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się zgadza ;) dziękuję;]

      P.S. Moja skóra jest strasznie toporna, może na delikatniejsze przebarwienia by pomógł ;) No nic, poszukiwania idealnego kremu na nowo - czas zacząć:)

      Usuń
  3. Na takie przebarwienie chyba tylko kwas nam pomoze :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ciesze sie, ze poczytalam o nim u Ciebie, bo juz kilka razy chcialam go zamowic w andyjskim sklepie, teraz wiem ze nie warto:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno się zaaklimatyzujesz, nie ma się co martwić. :) Witam Cię serdecznie w naszym świecie. :) To brzmi, jak sekta, ha, ha. ;D Pozdrawiam. :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten krem i działa słabo,w dodatku może porządnie uczulić;-)
    P.s pozbyj się weryfikacji obrazkowej;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witamy zatem w blogowym światku ;).
    A co do kremu to ja się cieszę, że nie muszę takowych używać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam kochana w świecie blogowania! :) Powodzenia Ci życzę :)
    Obserwuję Twój blog jako Shakira i mam nadzieję, że Ty także dołączysz do grona moich obserwatorów? Serdecznie do siebie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja go też bardzo długo uzywałam i mam zupełnie inne zdanie. No ale co człowiek to opinia. U mnie znakomicie sprawdzał się pod makijaż. Blizn potrądzikowych nie zlikwidował, ale nie oszukujmy się, to tylko krem. Działa tylko na ŚWIEŻE BLIZNY, takie od razu po zagojeniu rany, czy np świeże rozstępy. Żaden krem nie zlikwiduje starych rozstępów przecież. I tak samo jest z bliznami. Mi bardzo pomógł uporać się z blizną na nodze. Smarowałam zaraz po wygojeniu się rany i teraz nie ma prawie śladu. Ale na twarzy tez trochę pomógł. Rozjaśnił odrobinę przebarwienia, nie zapychał i goił ŚWIEŻE blizny, kiedy zdarzało mi się jeszcze niepotrzebnie majstrować paluchami przy twarzy.
    Proponuję nie oczekiwać od kremów cudów, tylko z bliznami potrądzikowymi wybrać się do kosmetyczki lub dermatologa na serię zabiegów z kwasami, bo żaden krem nie jest w stanie naprawić głęboko uszkodzonego naskórka.

    Życzę przyjemnego blogowania. Ja w zasadzie też niedawno zaczęłam :)
    Będę zaglądała do Ciebie :)
    A co do ceny, jest dostępny też na allegro, sporo taniej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej.. Ja na szczęście nie mam wielkich blizn na buzi, ale mam ogromną na ręku (po operacjach) i używam jedynie Contractubex'u.. To ba blizny mogę polecić, ale nie sądzę, że na buźkę się nadaje...
    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, ja też borykam się z bliznami. Muszę chyba w końcu napisać jakiś post o tym.
    Najważniejsze to to żebyś używała filtra na dzień. Spróbuj sobie robic maseczki na blizny sokiem z cytryny rozcieńczonym np. startym kawałkiem ogorka. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przykro to czytać. Ostatnio wzbogaciłam się o parę ciemnych plamek, co wcześniej mi się nie zdarzało, cera zawsze ładnie się goiła :( Chyba wybiorę się na jakąś serię zabiegów przyszłej zimy i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeju szkoda bo sama szukam czegoś takiego ale 60 zł za krem nie działający trochę szkoda ;( to może dodamy do obserwowanych siebie?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie prezentuje sie ten krem :))
    Pozdrawiam. Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również witam,pozdrawiam i życzę powodzenia w prowadzeniu bloga,oczywiście dodaję do obserwowanych ;))
    Nie słyszałam nigdy o tym kremie..

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda.. ja sama nic nie polecę, bo doświadczenia z tego typu specyfikami nie mam żadnego..

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo szybko się zaklimatyzujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecam Ci wybrać się na serię zabiegów mikrodermabrazji do kosmetyczki. Ceny tego zabiegu kształtują się od 40zł wzwyż. Lecz to naprawdę działa! Zabieg ten jest bezbolesny a co najważniejsze skuteczny :) Cena trochę przeraża ale dla efektu pięknej i gładkiej cery naprawdę warto. Na początek chodzi się co 2 tygodnie i tak 6 razy a później dla utrzymania skóry dobrej kondycji raz w miesiącu lub raz na dwa miesiące :)
    Dodaję do obserwowanych i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj w blogowym świecie. Ja też raczej "świeża" ;)

    + Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam ;) hmm maniaczką to bym sie az tak nie nazwala, ale lubie testowac nowe rzeczy :) obserwujemy sie?

    OdpowiedzUsuń
  21. A miałam duże nadzieje związane z tym kremem... Sama mam potworne blizny po trądziku i byłabym w stanie zapłacić naprawdę dużo, byleby się ich pozbyć. Szkoda jednak, że krem nie pomaga :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam kupić sobie kiedyś ten krem, ale nie byłam pewna czy mi pomoże, a cena jednak nie zachęca. W sumie, to po tym co napisałaś ciesze się, że nie zaryzykowałam. Przynajmniej zaoszczędziłam :D.


    + obserwuję Cię!

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawy produkt pierwszę widzę, jednak nie znam i po recenzji bym nie zkaupiła.....na blizny potrądzikowe to chyba najlepsze kwasy....i dużo cierpliwoścoi!

    OdpowiedzUsuń
  24. Widze, ze jest nas wiecej z przebarwieniami. Dziewczyny jak macie sprawdzone sposoby to dajcie znac, bo co prawda ja specjalnych slonnosci do blizn nie mam, a jak sie pojawiaja to szybko znikaja, ale mam pare brzydkich po tradziku ktore sa wyjatkowo odporne. :/

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję i również dodaję : ) hmm jesteś na akademii medycznej- co dokładnie studiujesz? : )

    OdpowiedzUsuń
  27. oo dużo minusów a plus tylko jeden ..
    dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzięki za odwiedziny..obserwowałam Twojego bloga...wiec rewanżyk?
    Co do kremu wiele o nim słyszałam ale ja szczerzę nie wierzę w to że bliżny znikną jak po czarodziejskiej różdźce ...ale napewno świetnie nawilża i goi drobne zaczerwienienia...myślę że jako kosmetyk pielęgnacyjny jest wporządku..

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wierze ze jakikolwiek krem moze zlikwidowac blizny.
    Nawilzyc,wyrownac delikatnie koloryt,owszem,ale blizny to juz powazna sprawa i nie dla kremu zadanie.

    Sciskam serdecznie i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  30. Najwidoczniej to jakiś bubel :P

    obserwujemy ? :>

    OdpowiedzUsuń
  31. Znam, nie pomógł mi. ;) Obserwuję i liczę na rewanż. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. słyszałam o tym kremiku ale tez niestety nie byly to pozytywne opinie

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślę, że najważniejsze jest, by smarować tym kremem blizny świeże. Ja miałam swego czasu pewien specyfik, trochę pomógł. Mam małą bliznę na twarzy,niby normalnie jej nie widać, ale gdy przychodzi zmeczenie czy z rana, widać czerwoną kreskę na poliku,najcześciej tez przed miesiączką. Dziewczyny tak czy siak, starajmy się polubić nasze blizny i w mozliwy sposób sposób tuszować :) bo wiem,ze jeszcze super kremu na stare blizny nikt nie wynalazł :) pozdrawiam i od teraz obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie mam jakiś blizn specjalnych, ale rozstępny, które chciałabym usunąć, więc w sumie dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję, bo w przyszpływie szału moglabym się niechcąco skusić na ten bubel..:)

    Dziękuje za przemiłe słowa pozostawione na moim blogu :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmm, a ja się ostatnio zastanawiałam czy by sobie tego no-scar nie kupić na moją bliznę na policzku po szyciu, ale skoro nie działa to chyba szkoda wywalać pieniądze w błoto.

    OdpowiedzUsuń
  36. Polecam kupowanie no-scaru w aptekach interenetowych.. ja znalazlam przez internet w swoim miescie do odbioru osobistego za 35zl :) No-scar dziala, splyca blizny i ujednolica cere.....niestety....koszmarnie zapycha! i ja go nie moge uzywac bo mam po nim ropne guzy i na dodatek przesuszona skore na wior :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Aaa i nie wiem jakiego rodzaju masz blizny, ale ja bym polecala masc cebulowa (cepan) na noc :)

    OdpowiedzUsuń